|
|
|
 |
 |
Wędkuje prawie od urodzenia. Kilkanaście lat temu, przeczytałem w Wiadomościach Wędkarskich o metodzie włosowej. Próbowałem nawet ją zastosować, ale wobec braku odpowiedniego sprzętu poddałem się. Dzisiaj wiem, że to najskuteczniejsza metoda. Wędkarstwem zaraziłem Bartka, a on następnie zaraził mnie karpiowaniem. Sukcesy jak na razie niewielkie - kilka sztuk od 3 do 9kg. Z bardzo wyraźną tendencją wznoszącą. W przyszłym sezonie z pewnością przełamię barierę 10kg, a może nawet 20kg.
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|